niemożliwe!
noworoczny poranek słoneczny. okupuje kanape przyodziana w nowy elegancki szlafrok.
nie moglam spac po sylwestrowym winie, ktorego wcale duzo nie wypilam.
zaraz po osmej wracalam do domu. a tu kontrola policji na okolicznosc alkoholu. szczesliwie pan policjant spojrzal w moje prytomne oczy i kazal jechac. ufff. niby trzezwa ale jednak zawsze jest minimalne ryzyko ze cos w organizmie zostalo.
poczytuje to za dobra wrozbe noworoczna!
oby zdrowie i szczescie nam dopisywalo przez najblizsze 12 miesiecy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz